Mechanika strategii
Wielokrotnie wspominaliśmy, że w trakcie osiągania określonego wyniku
— niezależnie od tego, czy chodzi o zdobycie konkretnej umiejętności,
wyzdrowienie i zachowanie zdrowia, uczenie się nowego
zadania, komunikowanie się z jakąś osobą itd., w pewnym momencie
trzeba szczególnie nastawić się na informacje pochodzące z jednego
systemu reprezentacji kosztem informacji z drugiego. Ogromne
znaczenie ma również kolejność, w jakiej tego dokonujemy, a także
sposób, w jaki uprzywilejowane przez nas informacje inicjują lub
modulują dane z pozostałych systemów reprezentacji. Osoba ucząca
się komponowania muzyki z pewnością będzie przykładać większą
wagę do słuchowej kategorii doświadczenia zmysłowego niż ktoś, kto
uczy się chemii albo żonglerki. Ale nawet kompozytor muzyki w inny
sposób uporządkuje swoje systemy reprezentacji niż wykonawca jego
utworów. To dlatego, że są to dwa zupełnie odmienne zadania, wymagające
zastosowania różnych strategii.
Osoby próbujące przenosić testy perceptualno-motoryczne i działania,
stosowane w uczeniu się matematyki (umiejętność z dominującą
reprezentacją wizualną), do takich zadań jak gra w piłkę albo gimnastyka,
wymagających przyłożenia większej wagi do doznań dotykowych
i proprioceptywnych, napotkają na trudności.
Kiedy mówimy o „przykładaniu wagi”, „nastawianiu się na”, „poleganiu
na” albo „cenieniu” określonego systemu reprezentacji, to nie
chcemy sugerować, że pozostałe systemy przestają w tym czasie praco
wać. Stwierdzamy tylko, że znaczenie behawioralne albo wartość sygnału
aktywności wybranego systemu reprezentacji są relatywnie wyższe
w porównaniu z innymi. Wzór czterech doświadczeń zmysłowych
przewiduje, że w każdym momencie wszystkie nasze zmysły przetwarzają
jakąś reprezentację pochodzącą ze źródeł zewnętrznych i wewnętrznych.
Oczywiście, w trakcie uważnego słuchania muzyki albo wsłuchiwania
się w dialog wewnętrzny kora wzrokowa mózgu nie przestaje
pracować. Jednak na każdym etapie dowolnej strategii aktywność
(wartość sygnału) w jednym systemie reprezentacji będzie większa
niż w pozostałych. Można wtedy powiedzieć, że w określonym czasie
ten system przejął „pierwszorzędną kontrolę”.
Jeśli odtwarzamy sekwencję behawioralną, konieczną do osiągnięcia
jakiegoś wyniku — zdolności, którą podziwialiśmy u kogoś innego
czy zasobu, do którego mamy dostęp sporadycznie lub nieregularnie
— to niezbędne może być zastosowanie różnych poziomów aktywności
reprezentacji w systemie, do którego uzyskujemy dostęp. Niektóre
strategie wymagają uzyskania bardzo wyraźnego sygnału konkretnej
reprezentacji; w innych niezbędne mogą być skomplikowane
reprezentacje i szybkie przejścia pomiędzy nimi. Czasem ludzie mają
problem z uzyskaniem dostępu do danego systemu reprezentacji z odpowiednią
siłą i wyrazistością. Inni nastawiają się na dany system reprezentacji
zbyt silnie.
W książce Patterns II wprowadziliśmy pojęcie operatora reprezentacji,
który działa na cztery reprezentacje zmysłowe w różnych momentach,
by wybrać jeden system reprezentacji jako bardziej znaczący
w świadomości niż drugi. „Mechanizm” operatora reprezentacji jest
kombinacją „sygnałów dostępu” i wcześniej ustalonych wzorców synestezji.
Uzyskiwanie dostępu do konkretnego systemu reprezentacji albo nastawianie
się na niego pod pewnymi względami przypomina strojenie
radia. Poszczególne stacje nadają na specyficznych częstotliwościach.
Dostrajając wewnętrzny mechanizm odbiornika radiowego, możemy
nastawić go na sygnał o wybranej częstotliwości, przy nieznacznym
nakładaniu się innych częstotliwości lub całkowitym braku takich
zakłóceń.
Wskazówki systemów reprezentacji są zachowaniami, które rozwijamy,
by dostroić nasze ciała i pobudzić system nerwowy w sposób zapewniający
nam lepszy dostęp do wybranego systemu reprezentacji. Tak jak
przygotowujemy się do wytworzenia jakiegoś zachowania zewnętrznego
(np. skakania, śmiechu, biegania czy mówienia) poprzez szczególny
sposób napięcia mięśni, zmiany częstości oddechu i wzoru
ruchów gałek ocznych, tak też musimy przygotować się do zachowania
poznawczego i złożonego przetwarzania wewnętrznego. Dla wykonania
naszych strategii musimy systematycznie przechodzić przez
cykle specyficznych i powtarzalnych sygnałów zachowań.
Teraz przerwij na chwilę czytanie i spróbuj sobie wyobrazić, najwyraźniej
jak to tylko możliwe, kolor i deseń narzuty na swoim łóżku…
Jeśli narzuty nie ma akurat w polu Twojego widzenia, to musisz
nastawić systemy swojego ciała i umysłu na uzyskanie dostępu do
wewnętrznego obrazu tej narzuty silniej niż na pozostałe doznania
wchodzące do systemu wzrokowego, słuchowego, kinestetycznego
i węchowego. Gdy narzuta jest w Twoim polu widzenia, wtedy i tak
będziesz musiał nastawić swoje ciało i umysł na akceptację i skupienie
się na zewnętrznym doświadczeniu wzrokowym koloru i wzoru,
kosztem pozostałych doświadczeń zmysłowych. Jeśli wytworzyłeś obraz
w swoim umyśle, to zauważyłeś może, że — aby to zrobić wyraźnie —
musiałeś na moment zmniejszyć koncentrację wzroku na stronie tej
książki tak, że słowa i inne wejścia zewnętrzne stały się zamazane.
Być może przeniosłeś nawet spojrzenie poza kartkę, by przerwać kontakt
wzrokowy, przesuwając je w górę i w lewo (albo w górę i w prawo,
jeżeli jesteś leworęczny). Może nawet zamknąłeś oczy? Czy zauważyłeś
jakąś zmianę we wzorcu swojego oddechu? Być może zacząłeś oddychać
płyciej, szczytami płuc albo na chwilę całkiem wstrzymałeś oddech?
Mogło temu towarzyszyć lekkie napięcie mięśni ramion i ich
lekkie pochylenie do przodu. Także dla wyraźnego zobaczenia swojej
narzuty zewnętrznie konieczne byłoby wyraźne dostosowanie behawioralne.
Musiałbyś zwrócić głowę w odpowiednim kierunku i naprężyć
albo rozluźnić niektóre mięśnie wokół oczu, by lepiej skoncentrować
się na tym przedmiocie.
Teraz poświęć trochę czasu na przypomnienie sobie, kiedy po raz
ostatni czułeś się przemoczony…
Aby uzyskać dostęp do tego doświadczenia, także musiałeś nastawić
swoje ciało i umysł, choćby nieznacznie, by wydobyć na wierzch
tę konkretną reprezentację. Niektórzy zauważą pewnie, że dla wykonania
tego zadania musieli wykorzystać strategię pamięci. Prawdopodobnie
rozpoczęła się ona od zapytania samego siebie: „Kiedy wła
ściwie po raz ostatni czułem się naprawdę przemoczony?”. Potem
pewnie wytworzyłeś w sobie serię obrazów wewnętrznych albo rozejrzałeś
się dokoła za potencjalnymi miejscami z otoczenia, w których
mógłbyś przemoknąć. Dopiero wtedy mogłeś osiągnąć wynik w postaci
uzyskania dostępu do tego odczucia. A może wszystko rozpoczęło
się bezpośrednio od wytworzenia obrazów wewnętrznych? Możliwe,
że byłeś w stanie uzyskać dostęp do tego odczucia od razu, ale
dostrzegłeś pewnie, że dla wytworzenia w sobie obrazu narzuty musiałeś
najpierw poczuć, że stoisz w swoim pokoju, bo dopiero wtedy
mogłeś wyraźnie dostrzec kolory.
Niezależnie od początkowego doświadczenia, wielu z Czytelników
zauważyło pewnie, że kiedy w końcu odczucia nabrały na sile, wtedy
oddech przyspieszył i stał się głębszy. Poczuliście prawdopodobnie
pewne rozluźnienie ramion i ich lekkie opadnięcie. Oczy stały się
prawdopodobnie mniej skupione na przedmiotach, skierowały się w dół
i w prawo (u leworęcznych w lewo).
Pomyśl teraz o głosie swojego przyjaciela albo kolegi z pracy, tak
by głośno i wyraźnie usłyszeć wysokość dźwięku, intonację i szybkość
wymowy…
Zwróciłeś pewnie uwagę, że także w tym przypadku dla pełnego osiągnięcia
wyniku konieczne było wykonanie kilku fizycznych adaptacji.
Prawdopodobnie zacząłeś oddychać częścią płuc przylegającą do
przepony i uświadomiłeś sobie, że głowa przechyliła się lekko w jedną
stronę, a oczy skierowały się w bok, w lewo i w dół (odwrotnie u leworęcznych).
Pewnie odchyliłeś się do tyłu na krześle, lekko wyrzucając
w tył ramiona, być może zginając ręce w łokciach.
Zaobserwowaliśmy, że sygnały behawioralne, takie jak te, które
zostały tutaj wymienione, konsekwentnie towarzyszą etapom reprezentacji,
przez które przechodzimy, realizując nasze strategie. Niektóre
sygnały wydają się być całkiem specyficzne dla uzyskiwania dostępu do
konkretnego systemu reprezentacji i prawdopodobnie zostały zaprogramowane
genetycznie, ponieważ ujawniają się w różnych kulturach.
Inne sygnały są rozwinięte jako osobiste „włączniki” przez poszczególne
osoby.
Po wykonaniu wyżej przytoczonych prostych zadań możesz uświadomić
sobie, że uzyskanie dostępu do niektórych systemów reprezentacji
było łatwiejsze (biorąc pod uwagę szybkość i przejrzystość) niż do
innych. Wiele osób dostrzega też różnicę w trudności dokonywania
synestetycznych przejść pomiędzy różnymi systemami reprezentacji.
Wynika to głównie z sygnałów dostępu, które osoby te wytworzyły na
swój użytek. Jeśli miałeś problemy z uzyskiwaniem dostępu do doświadczeń,
które przywołaliśmy w tym ćwiczeniu, to spróbuj wykonać
to zadanie jeszcze raz, wykorzystując proces behawioralny opisany
przez nas po każdym zadaniu. Być może dzięki temu uzyskasz
lepsze wyniki8.
Ważnym aspektem sygnałów dostępu jest to, że uważnie je obserwując,
możemy zdobyć sporo informacji o etapach prowadzących
do opracowania strategii przez daną osobę. Kwestia ta zostanie
bardziej szczegółowo omówiona w następnym rozdziale.
Powyższy tekst jest fragmentem książki “NLP. Studium struktury subiektywnych doświadczeń”
Popularność: 3%


