Presupozycje, czyli jak coś założyć, aby móc kierować wyborami słuchacza
Presupozycje mogą pokierować myśleniem Twego słuchacza, a więc i jego decyzjami.
Jeśli powiesz na przykład: „Mamy tajną bazę”, D może się zacząć do woli zastanawiać, czy naprawdę macie tajną bazę, co właściwie oznacza w tym kontekście “tajna”, co w tym kontekście oznacza “baza”, no i kto ją właściwie ma, kim są ci “my”? Nawet tak proste zdanie jak: „Mamy tajną bazę” niesie w sobie presupozycje, a konkretnie zakłada jakiś konsensus co do znaczenia powyższych, dość ogólnych słów. Jeśli powiesz: „Nasza tajna baza znajduje się pod lodem Arktyki”, D będzie miał mniej okazji, by sie zastanawiać o jaką “tajną bazę” chodzi, ponieważ teraz będzie się musiał zastanawiać, czy ta baza rzeczywiście jest pod lodem Arktyki, a jeśli tak, to co z tego wynika?
Sprawność D w dekodowaniu takich sygnałów zmniejszy się jeszcze bardziej, jeśli powiesz: „Na szczęście nasza tajna baza znajduje się pod lodem Arktyki”. Teraz istnieją presupozycje, że tak – istnieje baza, tak – jest tajna, tak – jesteś członkiem jakiejś grupy posiadającej tę bazę – jedyna kwestia to teraz tak, czy to naprawdę jest “na szczęście”, że ta tajna baza znajduje się pod lodami Arktyki, kto wie, może byłoby lepiej, gdyby była na Księżycu. Jeśli powiesz: „Jak wiesz to bardzo dobrze, że nasza tajna baza znajduje się pod lodem Arktyki”, D będzie zmuszony najbardziej się zastanawiać nad tym, czy on - D, naprawdę “wie”, że wszystko to jest “dobre”. Tę zasadę możesz i powinieneś dalej rozszerzać.
Jeśli pójdziesz jeszcze dalej i powiesz:
Jestem taki zadowolony, że nie masz nic przeciw temu, że potrafię docenić sposób, w jaki sprawia nam radość naprawdę, ale to naprawdę dobre samopoczucie; to, że czujemy się swobodni i pewni siebie w związku z tym, że nasza tajna baza pod lodem Arktyki pomaga nam żyć w cieple, wygodnie i bez zbędnych napięć, w sposób dający nam obu wiele satysfakcji.
Wtedy D, zbombardowany taką masą informacji, najprawdopodobniej po prostu uczepi się tego “zadowolenia”. Głowa przeładowana informacjami pozwoli całej reszcie skierować się prosto do Serca.
W porządku, może akurat nie w przypadku tajnych baz pod lodami Arktyki, nie mówiąc już o tych ogromnych, purpurowych ośmiornicach, które, jestem pewien, pamiętasz z tej rozmowy z Tadkiem, to naprawdę działa na człowieka, ale w przypadku wielu innych rzeczy.
Formuła jest taka:
Nie XAle X1, X
Albo lepiej X2, X1, X
Albo jeszcze lepiej X3, X2, X1, X, X4, X5, X6
Gdzie X jest czymś, do czego starasz się D przekonać, a Xn są wszystkimi innymi szczegółami, wtrąceniami i warunkami, przy pomocy których odciągasz D od myślenia o X.
Powyższy tekst jest fragmentem książki “Gut Impact”
Popularność: 3%


